Najgorsze w czasie czytania cykli książkowych jest oczekiwanie na następny tom. Dlatego najlepszym wyjściem jest zagłębienie się w lekturze, kiedy wszystko zostanie wydane albo będziemy mieli już kilka części. Wiem, że nie zawsze jest taka możliwość. Często trzeba czekać długie lata na kontynuację. Dlatego jestem bardzo wdzięczny mojemu koledze, który był na tyle miły, że pożyczył mi niedokończone jeszcze „Kroniki Drugiego Kręgu”.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Naznaczeni błękitem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Naznaczeni błękitem. Pokaż wszystkie posty
13 lipca 2014
Ewa Białołęcka – Naznaczeni błękitem Część 2
Najgorsze w czasie czytania cykli książkowych jest oczekiwanie na następny tom. Dlatego najlepszym wyjściem jest zagłębienie się w lekturze, kiedy wszystko zostanie wydane albo będziemy mieli już kilka części. Wiem, że nie zawsze jest taka możliwość. Często trzeba czekać długie lata na kontynuację. Dlatego jestem bardzo wdzięczny mojemu koledze, który był na tyle miły, że pożyczył mi niedokończone jeszcze „Kroniki Drugiego Kręgu”.
07 lipca 2014
Ewa Białołęcka - Naznaczeni błękitem Część 1
Im więcej książek czytam tym bardziej dochodzę do wniosku, że w literaturze fantasy gości pewnego rodzaju schematyczność. Jeżeli spotkaliśmy jeden wizerunek wampira czy też smoka, na sto procent jeszcze nie raz on się powtórzy w książce kogoś innego. Nie jest to dobre wyjście, ale większość stworów została już opisana w jeden konkretny sposób. To tak jakbyśmy otworzyli wielką encyklopedię i np. przy słowie bocian zobaczyli zwierze stojące na jednej nodze,
Subskrybuj:
Posty (Atom)